Obserwatorzy

16 lutego 2013

Taca z uszami. Duży koszyk

Moje próżne ego zostało mile połechtane Waszymi komentarzami, zachęcona dobrym słowem i radą uplotłam kolejne koszyki.
Plecionki zaczynają mnie wciągać, głównie dlatego, że koszyków nigdy za dużo :)

 Tacka, kolor takiej bardzo słabej kawy z dużą ilością mleka :) Mierzona po górnym kancie 31x22cm czyli taka  nie za duża i nie za mała.
Na zdjęciu jedno ucho wydaje się większe, ale w rzeczywistości są równe, co nie ukrywam napawa mnie radością.

Duży koszyk (duży w sensie, że największy jaki zrobiłam) wysoki 30cm i szeroki 24cm. Zaczęty na denku w kształcie kwiatka. Ambitnie planowałam, że miał być właśnie taki kwiatkowy do końca, ale wyszedł jaki się udał a nie jaki chciałam :) Co nie zmienia faktu, że bardzo mi się podoba i jest niemal idealny. Na górnym zdjęciu kolor rzeczywisty, na reszcie jakoś niebiesko wyszło.
Na zdjęciu niżej widać denko

Zbliżenie na pokrywkę, pierwszy raz robiłam takie zawijaski, te są w zasadzie drugie, bo pierwsze nie nadały się do pokazania i wylądowały w koszu. Całkiem fajnie to wygląda, tylko wymaga idealnie równych pasków,a precyzja nie jest moją mocną stroną i równego paska uciąć nie umiem. Zrobiłam co w mojej mocy, by różnice były minimalne :)

Fioletowy, a w zasadzie lawendowy koszyk wydał mi się zbyt ponury dlatego, zrobiłam jasną pokrywkę, by rozświetliła całość. Tło jest lekko lawendowe, a nie białe. W sztucznym świetle trudno uchwycić kolor. Kojarzy mi się z dekoracją tortu, marcepanowy kwiat i biały lukier ... ale łasuch ze mnie :))
Osoby, które potrafią robić te ślimaczki niech przymkną oko, wiem, że się dziwicie jak w ogóle mogę coś takiego pokazać publicznie i jeszcze się z tego cieszyć :)
No podobają mi się i już!

A na koniec dla ciekawskich odrobina mojego "warsztatu
Lakier i emalia wodna. bejca, pigmenty, w słoiku jest emulsja do ścian, końcówka jakiejś śnieżki bodajże. W tle pomalowane rurki. ceratka jak widać wysłużona, dzielnie mi służy już ze 3 lata, i nosi na sobie ślady wszystkich moich malarskich poczynań. Może kiedyś pokażę resztę "bałaganu" czyli pędzle kombinerki, druty, pistolet, wszelkiej maści kleje itp, czyli wszystko to co kobieta w szufladach mieć powinna :)

****
O dniu kota pamiętacie? to już jutro :)



18 komentarzy:

  1. Wow!! Taca wyszła super! U mnie dwie rzeczy czekają na pomalowanie, bo też siedzę teraz w plecionkach, ale taaakich tac nie robię.Chyba będę musiała spróbować:D
    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  2. Tacka jest boska! A w koszyku fioletowym to już się zakochałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym takich na bank nie potrafiła zrobić!!!Bardzo fajne!!!I te zawijaski jak dla mnie wyszły świetnie!!!:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny koszyczek, a koszyczek w fiolecie cudny :)) Pozdrawiam ☺☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna ta tacka z dnem w pomarańczowe róże i fioletowy koszyczek też!!! Dzięki za życzenia urodzinowe.Ja teraz ganiam za sprawami związanymi ze ślubem córki, który 6 kwietnia.Ale zawsze znajdę chwilkę,żeby zajrzeć tutaj i podziwiać Twoje dzieła ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!! Ja w pracy też zaczynam przygodę z ta wikliną:)trochę mam tremę ale dam radę ,mamy wykonać z 50 koszyczków do wielkanocnych dekoracji:D
    Pozdrowionka serdeczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się taca,koszyk jest bossski♥Zazdraszczam umiejętności;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne te Twoje koszyki...ja wciąż próbuję ale niestety efekty wciąż nie nadają się do pokazania ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz więcej rzeczy robisz. Tak sobie pomyślałam, że mozesz np otworzyć internetowy sklepik ze soimi pracami.
    Są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł, ale jak dla mnie chyba jeszcze zbyt odważny. Ciągle nie jestem przekonana czy moje prace są wystarczająco dobre, by ktoś je chciał kupić, a poza tym konkurencja jest ogromna. Ale nie ukrywam, że fajnie, by było jakby to moje hobby przynosiło bardziej wymierne korzyści niż satysfakcja :)

      Usuń
  10. piękny koszyczek! :)

    pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Łał podziwiam wszystkich który plotą takie cudeńka , Ja musze kupowac jak chce miec nowy koszyk ,,

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne koszyczki! i podziwiam za malowanie rurek przed wyplataniem...dla mnie to zbyt skomplikowane:)
    pozdrawiam z kuźni upominków:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne koszyczki, co jeden to ładniutki!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj widać postępy w edukacji wikliniarskiej ;-))) Naprawdę coraz lepiej ;-))) Dobrze, że się nie poddałaś !!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo :)