Obserwatorzy

19 lutego 2018

Czerwone korale

Wciągnęło mnie na maxa. W nowej porcji zamówionych koralików przyszły m.in szklane czerwone kule 14mm i duże cekiny.
 Największym zaskoczeniem okazały się cekiny. Zamówiłam kilka kolorów, oprócz listków mam też gwiazdki i kwiatki. Kupiłam  z myślą o zdobieniu jajek, ale okazało się że świetnie nadają się na biżuterię.
 Są idealne dla fanów biżu, której nie czuć. Bo ile waży cekin? nic. Zrobiłam z nich bransoletkę z dodatkiem drobnych koralików. Wygląda na poskręcaną bo kształt nadaje żyłka.Na ręku ładnie się prostuje i układa idealnie. O tym, że cudnie błyszczy nie muszę chyba przekonywać. A zapięta na rękawie wygląda jak naszyta aplikacja. Cekiny idealne do kolczyków, efektowne i lekkie.
 Z czerwonych kul powstały dwa sznury korali. Pierwszy z dodatkiem kwiatowym z masy fimo.
 Drugi z okrągłymi przekładkami i sopelkami z aluminium.
 Sopelki mega lekkie. Wyglądają trochę jak choinkowe:)

 A na koniec bransoletka.


10 lutego 2018

bransoletki

 Ametystowe serduszka, noc kairu, dwa gatunki kwarcu i agat. 

Perełki słodkowodne. Kupiłam je z ciekawości, chciałam się przekonać czy wyglądają tak samo jak te od jubilera. Nie wyglądają. Na fotkach były ok. W rzeczywistości okrągłe liliowe mogą być, za tą cenę to nawet piękne:) Ale podłużne porażka, pełne ukruszeń, rozwarstwień, wyglądają jakby ktoś je maltretował. Przy okazji naczytałam się mnóstwa przesądów, że perły przynoszą łzy itd. ale to chyba tylko te najprawdziwsze powstające w słonych wodach.

Ostatnia najszersza bransoletka powstała z piasku pustyni, kulek jadeitu, kwarcu i koralików.

4 lutego 2018

Sznur

na rękę i na szyję. W kolorach wiosny.
 Kiedy wyplatałam bransoletkę przed oczami miałam wiosenne krokusy.  A po tej wiosennej pomarańczowo fioletowo zielonej pstrokaciźnie zachciało mi się elegancji. Miał być biało czarny sznur na szyję. Ale już przy pierwszym elemencie wiedziałam, że nic z tego. Biel i czerń to nie mój świat musiałam dołożyć pomarańczowy przerywnik, po prostu musiałam. Po raz enty przekonałam się, że biało czarne zestawy lubię tylko u kogoś oglądać. Nie ważne czy dotyczy to biżuterii, stroju, wystroju wnętrza, nie umiem się  w tych barwach odnaleźć i wszystko krzyczy- nie!


23 stycznia 2018

Naszyjniki i bransoletka


 Koraliki: sandy różane 8mm, lunar bursztynowe 4mm, lunar złote 6mm, toho 11/0 jakieś bladożółte.
 Bransoletka na zapięciu magnetycznym. Pierwszy raz zamówiłam magnetyczne zapięcie do wytestowania i było super, magnes łapie z dużą siłą i sporej odległości. Kupiłam całą paczkę identycznych i co? magnes jest tak mizerny, że jak potrząsnę mocniej ręką to bransoletka się rozpina. To w ramach ciekawostki.

A bransoletka wykonana  z kwarcu niebiańskiego, niebieskiego kwarcu omszonego, serduszka to marmur koralowy, dwa rodzaje kryształków briolette, które cudnie błyszczą  i powoli stają się moimi ulubionymi koralikami.
 Bransoletka zrobiona z elementów takich wypukłych, na zdjęciu chyba tego za dobrze nie widać. Naturalne kamienie sprawiają, że jest odpowiednia ciężka. Lubię biżuterię, która waży. Poza tym uwielbiam naturalne kamienie.
 powinno być jeszcze po jednym elemencie z każdej strony, ale nie miałam już kryształków, jak dokupię to przerobię. Póki co dokończona jest pojedynczymi koralikami i niestety odrobinę za luźna. Bo moja idealna bransoletka ma być nie tylko ciężka i szeroka, ale też ciasno opinać nadgarstek. Choćbym nie wiem ile razy mierzyła to i tak długość zawsze wychodzi nie taka. Muszę jeszcze nad tym popracować.
 I na koniec naszyjnik z białych koralików lunar 6mm i białych gold powder  classic 4mm. Do tego jakaś srebrna drobnica.

16 stycznia 2018

Bransoletki.

Takie tam pierwsze wprawki. Zwykłe na gumce. Wyplatane żyłką, nićmi. Z koralików wszelakich.



 Wyglądają jak z koronki. Bardzo podoba mi się ten efekt.






Ciągle mam problemy z zakończeniem nitki. Niby wszyscy robią supełek i twierdzą, że ma się trzymać, a mi się coś nie chce w to wierzyć i plączę, plączę.... a i tak mam wrażenie, że coś jest nie tak.

27 grudnia 2017

domek z piernika







 W tym roku domek dosyć spory, największy jaki do tej pory zrobiłam. Podstawa 20x17cm. Wysoki ok 22cm
I jeszcze świąteczne dekoracje. Udało mi się kupić fajne świecące domki.

 Choinka z siatki florystycznej. Frywolitkowe śnieżynki wyglądają na niej bajkowo.Sama siatka miedziana ładnie błyszczy w świetle.
 Gwiazdka z lukru.

5 grudnia 2017

Drzewko szczęścia

Kamienie naturalne, ponad 100 sztuk, różne odmiany. Wybrałam te, które są szczęśliwe dla mojego znaku zodiaku plus kilka takich, które mi się spodobały.Drucik florystyczny zielony. Głaz w kształcie przypominającym serce.
 Na moim drzewku zawisły m.in. tygrysie oko, lapis lazuli, awenturyn, kryształ górski, jaspisy, amazonit, karneol, agat.
 Takie drzewko marzyło mi się dawno temu kiedy chodziłam do szkoły. Często po lekcjach wzdychałam do tych ozdóbek ustawionych u jubilera. Wtedy jego cena czyniła je dla mnie nie osiągalnym. Nie dawno znalazłam na yt całkiem przypadkiem filmik jak takie drzewko zrobić i dziecinne marzenie powróciło. Zrobienie drzewka jest dziecinnie proste, a koszt też nie wielki. Kupiłam kamyki naturalne tzw sieczkę. Nieregularne kształty idealnie nadały się na listki.

Z pozostałych kamyków powstało jeszcze kilka bransoletek i naszyjnik, który nie załapał się na fotki.
 Ta jest moją ulubioną, szeroka prawie 6cm. Przyjemnie otula nadgarstek, aż czuć magiczną moc kamieni.

A na koniec coś w świątecznym klimacie. W tym roku stroik w formie wianka na ścianę.

18 listopada 2017

Kalendarz adwentowy

Zaplanowany dwa lata temu, wyhaftowany w ubiegłym roku, skończony w tym tygodniu:)
Wisi na ścianie i dumnie obwieszcza, że lada moment zacznie się adwent. A zanim się obejrzę, będą święta.

 Woreczki są malutkie i nie zmieści się do nich żadna słodkość, także taka dietetyczna wersja kalendarza można powiedzieć.
 Cieszę się, że w końcu powstał zimowa wioska niezmiennie zachwyca.

Całość ma wymiar 27x58cm.  Woreczki robione szydełkiem nr 3 z końcówek włóczki, głównie moheru.A tu przypomnienie jak powstawał w bólach.

8 kwietnia 2017

Palmy

Po raz kolejny zrobiłam palmy. Ubiegłego roku nie nasuszyłam kwiatów, więc musiałam się wesprzeć kwiatkami z foamiranu.





****
Dlaczego ostatnio tak mnie tu mało i dlaczego fotki są bokiem?
na oba pytania odpowiedź jest ta sama. 
Windows7 doprowadza mnie do szału. Konkretnie działanie galerii zdjęć. Żeby cokolwiek obejrzeć i wybrać muszę korzystać  z picassy, jak się okazuje ustawienie obrazu nie zapisują się same. Nie chce mi się nawet nad tym rozwodzić. Przejrzenie fotek zajmuje mi dwa razy tyle czasu co dawniej plus dodatkowe nerwy, że nic nie działa jak przedtem. Do tego, czcionka na blogu  jest albo mała albo wielka, wcięło gdzieś tą pośrednią moją ulubioną. 

Do pokazania mam jeszcze kilka prac, ale nie mam siły ani czasu, by się z tym szarpać.

Póki jeszcze mam cierpliwość, by tu pisać 
składam Wam najlepsze życzenia  z okazji zbliżających się świąt Wielkiej Nocy! Niech to będzie czas wyjątkowy, spędzony tak jak lubicie i jak Wam się marzy.