Obserwatorzy

10 lutego 2018

bransoletki

 Ametystowe serduszka, noc kairu, dwa gatunki kwarcu i agat. 

Perełki słodkowodne. Kupiłam je z ciekawości, chciałam się przekonać czy wyglądają tak samo jak te od jubilera. Nie wyglądają. Na fotkach były ok. W rzeczywistości okrągłe liliowe mogą być, za tą cenę to nawet piękne:) Ale podłużne porażka, pełne ukruszeń, rozwarstwień, wyglądają jakby ktoś je maltretował. Przy okazji naczytałam się mnóstwa przesądów, że perły przynoszą łzy itd. ale to chyba tylko te najprawdziwsze powstające w słonych wodach.

Ostatnia najszersza bransoletka powstała z piasku pustyni, kulek jadeitu, kwarcu i koralików.

6 komentarzy:

  1. Śliczne bransoletki, mnie wydają się wszystkie piękne.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że koraliki nie do końca Cię zadowoliły ale na zdjęciach Twoja biżuteria prezentuje się super :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Szalejesz na całego:) Widzę, że takie zajęcie mocno wciąga:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super upominki mogą być......pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo :)