Obserwatorzy

11 lutego 2011

Doniczki

Moja chluba i duma. Obiekt zazdrości i pożądania każdego kto choć raz je widział. Niezwykle przyjemne w tworzeniu, bardzo praktyczne. Dzięki grubej warstwie lakieru mogą stać na dworze, oby nie w wodzie (gips niestety ma swoje prawa ).
Oto niektóre z nich:

Technikę ich robienia zdradziła mi pewna pani z Krasnobrodu , u której to je podejrzałam. Podróże jednak kształcą :)

1 komentarz:

  1. Kapitalne doniczki, kapitalny pomysł!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo :)