Obserwatorzy

22 kwietnia 2013

Okładki.

Jakoś tak zeszło, że nie miałam okazji pokazać okładek na zeszyty.
Jak to u mnie ostatnio bywa są to moje pierwsze okładki i jedne z pierwszych prac z użyciem aplikacji odwrotnej.
Szyło się całkiem przyjemnie. Aplikacja odwrotna nie jest tak straszna jak by się wydawała. Nawet na bawełnianej koronce jakoś dałam radę :)

Kociak w końcu doczekał się oprawy. Ma to być mój zeszyt z przepisami. Na razie leży i czeka, aż się zbiorę i coś do niego wpiszę :) Moje przepisy mam na kartkach upychane w różnych miejscach i wstyd się przyznać, ale dobrze mi z tym. Ten zeszyt ma mnie zmobilizować do uporządkowania ich.

 Tył z babeczką średniej urody, ale za to na miarę moich krawieckich zdolności :) tasiemka w babeczki jest przesłodka i nie mogę od niej oczu oderwać.


Powstały jeszcze trzy notesy, które są już u nowych właścicielek. Ten najmniejszy jest właśnie w bawełnianej koronce (to chyba najbardziej trafne określenie na ten materiał) trochę ciężki do szycia bo się naciąga, ale może dzięki temu aplikacja się udała;)


 Zrobiłam jeszcze takie pudełeczko z łupinkami pistacji.


11 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobają te okładeczki bardzo się cieszę,że jestem szczęśliwą posiadaczką jednego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robota Ci się pali w rękach!!! Podziwiam pomysłowość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odwrotna aplikacja...nawet nie wiem jak to się nazywa, a co dopiero jak to robi ;-), ale wygląda super!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne okładki, szczególnie ta na przepisy.Co do przepisów to też zawsze chciałam je uporządkować i z niektórymi rzeczywiście tak zrobiłam.Ale dziś bardzo cenię sobie te pojedyncze karteczki,czesto bardzo zżółkłe i poplamione...Niektóre pisałam ja, niektóre moje siostry, przyjaciółki i znajome.To swoisty skarbczyk miłych wspomnień.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko jest dopracowane moj notesik z kluczem przeznaczylam na adresy blogowiczek.A co do pudelka to jest fenomenalne.Uwielbiam na nie patrzec .Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne okładki , mi też by sie taki zeszyt przydał ,,

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe okładki, bardzo mi się podobają!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na rozciągliwe dobrze podprasowywać fizelinę lub choć kawałek kartki podkładać :) Potem można ją spokojnie wyrwać, a przesuwa się jak złoto :)

    Takie prace bardzo cieszą i są naprawdę fajne - gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładki wyglądają bardzo ładnie, pudełeczko również:) widzę, że nie ja jedna korzystam z łupin pistacjowych, wykorzystując je do ozdoby:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne okładki,a pudełeczko po prostu extra!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj-u Ciebie jak zawsze-PIĘKNIE,CUDOWNIE.Pozdrawiam serdecznie i bardzo wiosennie z Dobrych Czasów - zapraszam w odwiedzinki,a może na dłużej..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo :)