Obserwatorzy

13 marca 2016

Koń w makach. Kwadratowy tamborek.

Haft z tych, które krzyczą "wyszyj mnie natychmiast". W poszukiwaniu wzoru dobrej jakości przekopałam rosyjski internet i udało się! Przy okazji znalazłam kilka innych haftów, które zostały wpisane na hafciarską listę. Do uroczych króliczków zamówiłam nawet kropkowaną kanwę, ale niestety odleżą swoje bo wzór nie jest zbyt wyraźny i będzie wymagał trochę wysiłku. Znalazłam też super wzorek na poduszkę do kuchni, ale do niego akurat brakuje karty kolorów i będę musiała kombinować. Tym sposobem hafty, które już niemal były na tamborku zostały zepchnięte na koniec kolejki czyli zostaną zrobione gdzieś pomiędzy jutro a nigdy. Ale nie o tym chciałam:)

Oto koń, a raczej klacz która skradła moje serce
Jeszcze cieplutka prosto z tamborka. Pranie i prasowanie nastąpi dopiero jak będę ją obszywać, bo hafcik będzie zdobił poduszkę.  Haft odrobinę większy od zeszytu, wykonany na kanwie 70oczek/10cm. Przypomniałam sobie czemu nie lubię tej kanwy, dwoma nitkami jest za grubo, a jedna prześwituje. zdecydowałam się na jedną i muszę przyznać, że trochę żałuję, że nie pomęczyłam się dwoma.

Haft był tez okazją do wypróbowania ramki do haftu. Naczytałam się tyle pozytywnych opinii na różnych blogach na temat tego ustrojstwa, że w końcu się skusiłam na zakup. Byłam pewna, że rama to taki kwadratowy tamborek i będzie mi się na niej pracować równie dobrze.
 Niestety trochę się rozczarowałam. Moja ramka ma wymiar 23x23cm, pomimo tego, że jest wykonana z lekkiego tworzywa to i tak jest cięższa od tamborka, który posiadam. Do tego jest większa, a przez kwadratowy kształt nie poręczna. Utrzymanie jej w jednej ręce i haftowanie drugą jest nie możliwe.

Z drugiej strony to właśnie kształt kwadratu daje wygodną powierzchnię i sprawia, że można haftować od rogu do rogu nie ściągając tamborka. Konika zaczynałam na okrągłym, na zdjęciu widać po nim zagniecenia, a tym samym ile powierzchni zyskałam naciągając materiał na ramę.
Do ramki można dokupić uchwyt, który będzie ją trzymał za nas. Może być taki mały do stawiania na stole, albo taki duży na podłogę. Ponieważ jest to spory wydatek, mały kosztuje drugie tyle co sama ramka, musiałam rozwiązać problem inaczej. Haftując przy stoliku ramkę opierałam o jego kant, albo o mały koszyczek. A kiedy haftowałam na łóżku to stawiałam koszyk z dużym kabłąkiem, o który mogłam zahaczyć ramkę. Czasami sprawdzało się oparcie o kolano, w każdym razie o coś oprzeć trzeba.

Przyznam, że mam mieszane uczucia co do tej ramki. Gdyby nie to, że ją rozpakowałam odesłałbym do sklepu i w jej miejsce zamówiła małe krosno takie stawiane na stole, koszt podobny, a wygoda podejrzewam większa, bo obie ręce wolne. Z drugiej strony możliwość swobodnego haftowania rogów, duża powierzchnia haftu są niewątpliwą zaletą i czynią haftowanie jeszcze przyjemniejszym. Zaletą jest także to, że nie gniecie tak kanwy jak okrągłe tamborki. Myślę, że rozmiar 15x15cm byłby praktyczniejszy. Na razie skupiam się na jej zaletach i staram się polubić chociaż w połowie tak jak lubię swój stary tamborek.

A na koniec odrobina wiosny.
Tyle zostaje z drzewa zaatakowanego przez bobry
 a tu w trakcie podgryzania
 Moja prywatna "górska łąka"

 bardzo lubię krokusy. Niestety rozchylają się tylko w słoneczne dni, a ostatnio ciągle pochmurno. Zauważyłam, ze te które posadziłam w trawniku wyrosły co do jednego i już kwitną, a te posadzone na uprawionym klombie siedzą jak zaklęte i póki co nawet nie przejawiają zamiaru by zakwitnąć.
 Przebiśniegi
 i hyzop. Pięknie odbija po zimie. Wyrasta także rozmaryn, pierwsze listki zielenią się też na oregano i tymianku. Ogród zaczyna żyć :)

7 komentarzy:

  1. Haft robi wrażenie.
    A ramka - cóż - przynajmniej sama się przekonałaś czy warto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haft przepiękny! No cóż - człowiek uczy się na błędach...
    Niesamowicie zauroczyły mnie Twoje wiosenne kwiaty.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny obrazek wyszyłaś i nie dziwię się, że inne hafty poszły w odstawkę :).

    Ja haftuję na okrągłym tamborku i jakoś mnie nie kusi do innych wspomagaczy :).

    Jak u Ciebie już wiosennie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Klacz piękna, ja ze swojej ramki jestem bardzo zadowolona i każdy mniejszy haft wyszywam właśnie na takiej :) Mam nadzieję, że się przekonasz do ramki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny haft, a bobry też mamy :) Zbudowały tamę na rzecę, a wcześniej podziwialiśmy takie drzewa właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny haft :) U mnie dziś śnieg-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo :)