Oto co mi wyszło :)
najpiękniej wygląda w słońcu kiedy każda brokatowa drobinka lśni.
Przód sukni jest cieniowany złotem, srebrem, odrobiną fioletu i bieli. Obowiązkowo srebrny brokat. Tył utrzymany w tonacji srebrno białej. Musicie sobie to wyobrazić bo fotograf ze mnie marny.
Skrzydła ... no właśnie z czego powstały skrzydła? na pewno nie są papierowe :) jak ktoś zgadnie to może pomyślę o jakimś świątecznym drobiazgu w nagrodę :))
Produkcja takiego aniołka jest dosyć prosta i przyjemna. Zachęcam do spróbowania. Nie będę ukrywać, że kłopotów dostarczyło mi samo malowanie, oj długo nie mogłam uzyskać pożądanego efektu. Mój aniołek ma wyskość 20 cm. powstał na butelce po wodzie mineralnej, tak było najłatwiej bo nie trzeba kształtować spódnicy :)
Najdłużej nie mogłam zrozumieć sensu malowania koronki, do tej pory nie jestem przekona czy to był konieczny zabieg i następnym razem chyba zostawię ją tylko przyklejoną i obsypaną brokatem. Bo następny anioł powstanie z pewnością! Święta to czas kiedy można sobie pozwolić na produkcję typowo ozdobnych drobiazgów, na co dzień przeważa u mnie praktycyzm.
Tak mi się marzy taki aniołek na czubek choinki..... albo figurki do szopki..... hm... czas pokaże co się uda ulepić :)
A tak zaczynałam
Dobrze widzicie, są tu dwie figurki. Miały być dwa aniołki. Wahałam się czy nie zrobić postaci matki obejmującej dziecko, ale ostatecznie uznałam, że będą dwa aniołki. Mniejszy miał wisieć na choince. Niestety efekt końcowy zadowolił mnie tylko na większym i maluch wylądował w koszu. O właśnie sobie przypomniałam, że jeszcze muszę coś w ręce mojemu aniołowi włożyć :) Twarzy nie ma i miał nie będzie. Próbowałam namalować, ale czym prędzej zamalowałam. Lepiej niech nie ma żadnej niż to co mi wyszło :)
A na koniec pokażę coś co wpadło w moje ręce
Taki oto piękny sweterek. Nie dość, że na drutach to jeszcze ma wyhaftowane te kwiatki. Jak tylko zobaczyłam od razu wiedziałam, że to coś dla mnie. I teraz mam dwa takie piękne przody z dość sporego swetra i brak pomysłu co z nich zrobić. Może coś poradzicie ?
Tylko nie poduszka :)
Anio0ła na zdjęciach jest piękny, więc w realu musi by zachwycający :) Tak myślę nad skrzydłami, ale jeśli to nie papier -to nic mi nie przychodzi do głowy!
OdpowiedzUsuńFajny anioł, a moim zdaniem ma skrzydła z takiej piankowej tacki jednorazówki:) A sweter jest boski, zasługuje na to, by stać się torebką, albo kominem-otulaczem.
OdpowiedzUsuńŚliczny anioł. Ze swetra może szkatułkę zrobisz? albo poduszkę?
OdpowiedzUsuńJest faktycznie piękny nawet 2 poduszki by mogły być taki komplet. Pozdrawiam
Piękny aniołek :)Skrzydełka chyba styropianowe....no nie wiem...szkoda maluszka :(
OdpowiedzUsuńCo do swetra...może skarpeta na kominek ;)
Pozdrawiam ♥
O wow jaki fajny świąteczny aniołek!!! Super dekoracja z niego!!!!!
OdpowiedzUsuńA ten wyhaftowany sweter wygląda świetnie!!!!Super pomysł ktoś miał!!!! :)
Podziwiam rękodzieło Znanej wszystkim Ani, ale te aniołki nie zawładnęły moim sercem absolutnie. Pochwalę jednak zapał i wykonanie srebrno-złoto-brokatowe, bo suknię anielską stworzyłaś piękną.
OdpowiedzUsuńNatomiast sweterek... można się w nim zakochać. Tak jak napisała KasiaN, myślę, że torba byłaby z niego świetna. Wykończona jasnobeżowym skóropodobnym paskiem.
Piękny aniołeczek, a sukienka na nim śliczna!Nie wiem jak wykorzystasz te n piękny kawałek swetra, ale ten haft w każdym rombie wygląda ekstra! Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńAniołek jest cudny, napracowałaś się. Podoba mi się ten sweterek, może szaliczek? Chociaż trochę szkoda. Coś ładnego wymyślisz :)
OdpowiedzUsuńAniołki to częsty temat przed świętami, ale jeśli potrafimy nadać im indywidualny i niepowtarzalny charakter- to sukces. A Twój aniołek taki właśnie jest. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSliczny aniołek
OdpowiedzUsuń